A szczęście się do mnie uśmiechnęło i powiedziało spierdalaj.
Spieprzyłam kolejną sprawę na której mi zależało...
Chyba coś Ci się pojebało, w Twoim, ponoć sercu.
Następnym razem jak będziesz chciał się pobawić uczuciami, to zagraj sobie kurwa w simsy.;/
Robisz syf w moim sercu, a tak nie dawno w nim posprzątałam/
'my' nigdy nie istniało, to była tylko moja chora wyobraźnia...
Może jestem zbyt naiwna sądząc, że on mnie kocha...
Coś rozpierdoliło moje wnętrze, na milion części.
Dzisiaj trochę krótsze, nie mam ochoty pisać, dzisiaj zawaliłam parę spraw.;/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz